Płatny facebook

By | 06:53 Leave a Comment
Social media są obecnie najbardziej obrotnym i dochodowym biznesem.
"Tak, to tylko clickbait" Tak bym napisał gdyby tak było. Spokojnie, nie trzeba będzie płacić abonamentu za facebooka. Już to robimy tylko inną walutą. Temat który tutaj porusze jest dość obszerny, mam nadzieje, że nie polegnę pisząc. Tak więc do dzieła!
Jakiś czas temu byłem zmuszony oddać telefon do naprawy, jak wiadomo, dzisiaj telefon służy przeważnie do wysyłania snapów, robienia zdjeć, pisania smsów i o czym mowa korzystania z Facebooka. Pomyslałem wtedy "Okej, nie bądzmy smieszni, 2 - 3 tygodnie bez fejsa w kieszeni, nic wielkiego. Dam radę. Przez czas naprawy miałem starusienkiego Samsung Galaxy Mini 2 który wieszał się praktycznie przy kazdej bardziej wymagającej czynności, w tym przy używaniu zastępczej aplikacji Facebook Lite dla słabszych telefonów. Szczerze? Odżyłem, Nie sprawdzałem telefonu co X minut czy nie przyszło mi powiadomienie, bo zdawało mi się, że coś wibruje w kieszeni. Ba, powiem więcej, ograniczenie kontaktu ze znajomymi do szkoły, wyjścia i wieczornego popisania przy komputerze, zamiast ciągłej rozmowy przez messengera działa kojąco. Może to kwestia przesytu w kontaktach międzyludzkich, ale to już chyba temat do głębszych rozważań.
Po jakimś czasie odebrałem telefon, i pierwsza myśl, skoro jest mi tak dobrze bez Facebooka, to po co go instalować? Cóż, trudno jest szukać argumentów przeciw takiej rzeczy której idea była niemalże genialna, o czym za chwilę. Obecnie jestem na etapie przeglądarka + messenger, facebook niby jest w telefonie ale rzadziej uzywany, totalny brak powiadomień, transmisja danych w telefonie coraz mniej włączana więc i Messenger za często nie zakłóca mojego spokoju.
I to jest właśnie pierwsza waluta, którą płacimy za użytkowanie facebooka. Czas, kazdy z nas spotkał się ze scrollowaniem tablicy bez wiekszego celu. Sprawdzanie co chwila powiadomień i wiadomości pomimo braku wibracji. Warto czasem zostawić telefon w domu wraz z tymi nawykami. Problem oczywiście nie jest związany tylko z Facebookiem ale również z innymi mediami. Wydaje mi się jednak, że ten niebieski gigant, jeszcze przez długi czas będzie największym pożeraczem naszego czasu.
Czasem zamiast po telefon warto sięgnąć po coś innego, na przykład po dobrą książkę.

Wiedzieliście, że wasz telefon was szpieguje? Oczywiście, że wiedzieliście (a przynajmniej mam taką nadzieję). Lokalizacja, adresy wifi z którymi się łączymy i tak dalej. Ale mało kto wie, że Zuckerberg również nas podsłuchuje. Tak, zostało to udowodnione a sam Facebook nie zaprzeczył temu. Oczywiście, nie siedzi nad tym wywiad amerykański i nas nie podsłuchuje. Ma to na celu jedynie dostosowanie reklam pod użytkownika. Co prawda działa to na razie jedynie w języku angielskim. Mimo wszystko, srednio mi się widziało aby przy kazdym połączeniu z internetem smartphone mnie podsluchiwał i to byl kolejny powod usuniecia aplikacji Facebook bo to wlasnie sprawca całego zamieszania, nawet nie włączona wykorzystuje mikrofon.
I oto kolejna waluta, prywatność.
W tym momencie zorientowałem się, że mogłbym rzucać przykładami bez końca, ale komu chcialoby się to dzisiaj czytać? Dlatego przechodzę do sedna.
Napisałem wyżej, że idea Facebooka była, ba jest niemalże genialna. Kontakt z ludzmi na calym świecie za sprawą kilku dotknięć, wymiana informacji, zdjęć. To wszystko jest niesamowite dopóki nie przyjżymy się temu bliżej. Zdaje sobie sprawę, że większość ludzi ma za przeproszeniem w dupie to, że ich komóreczka nasłuchuje to o czym rozmawiają. Ale zastanówcie się, skanery lini papilarnych, oczu, wiedza o nas. Nie chce, żeby ktoś broń Boże pomyślał sobie, że snuje tutaj kolejną teorię spiskową. Nie o to mi chodzi, większość z tych rzeczy służy jedynie wciskaniu nam coraz to nowszych i lepiej dopasowanych reklam. Ale czy warto tracić swoją prywatność na rzecz wygody kontaktu ze znajomymi? Bycia na bieżąco 24/7? Zabrzmię tutaj jak stary dziad, i może nawet będzie to lekka hipokryzja. Odłóżmy komórki, szukajmy rzeczy zastępczych dla bezmyślnego smyrania palcem tablicy.
Mam nadzieje, że nie dałem ciała przy pisaniu tego tekstu i nie wzieliscie mnie za wariata biegającego z druszlakiem wyłożonym folią aluminiową na głowie :D Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie.

Ps. Popełniłem jakiś czas temu filmik o podobnym temacie, co prawda raczej nic przełomowego nie wniesie on do tego tekstu. Nie mniej zachęcam do obejrzenia :)
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: