Co mam w telefonie?

By | 08:30 Leave a Comment
(Obrazek zapożyczony od c3metrics.com)

Poniżej prezentuję wam listę aplikacji używanych przeze mnie. Skąd taki pomysł? Stąd, że sam czytajac tego typu cudze listy odkryłem wiele ciekawych aplikacji które są ze mną po dziś dzień. Kierowany tym doświadczeniem postanowiłem stworzyć własną listę.





Evernote - Niezbędna aplikacja na każdym używanym przeze mnie urządzeniu mobilnym. Gdyby nie ten notatnik, mnóstwo pomysłów uciekło by mi przed snem, Skarbnica list z serii "Must have". Na plus w wersji darmowej można połączyć na raz 2 urządzenia, w moim przypadku jest to PC oraz smartphone. Posiada wiele możliwości wycinania tekstu/obrazów z poziomu przeglądarki, ale z tym odsyłam was już do strony.

ColorNote -  Niejako uzupełnienie Evernote. Zielonemu słoniowi brak przypinania notatek do ekranu blokady. Po co? Taka lista przypominajka o obowiązkach danego dnia. I tutaj wkracza ColorNote. Dokładniej rozpisze się o tym w artykule o planowaniu czasu który powinien za jakiś czas ujrzeć światło dzienne.

Opera/ Firefox/ UC Browser - Najważniejsza rzecz. Jako, że Samsung Galaxy J5 demonem prędkości nie jest i trzeba wiedzieć jak z niego korzystać wyłączyłem domyślną aplikację Google oraz Chrome (ta druga zresztą nie tylko na telefonach pożera ogromne ilości RAM-u) i zastąpiłem je przeglądarką ze sklepu google. No dobrze, ale dlaczego aż 3? Ano dlatego, że każda z tych przeglądarek jest godna polecenia zarówno do przeglądania internetu jak i robienia za Facebook oraz Twitter. Na obecną chwilę korzystam z Opery ponieważ posiadam ją na komputerze.


YouTube Studio - Twórca filmów na YouTube chce wiedzieć jak dotrzeć do szerszego grona odbiorców, które materiały mają najlepszą oglądalność czy w jaki sposób widzowie do niego trafili. Google na te właśnie potrzeby stworzyło Studio, aplikacje pomocniczą do YouTube. Przystępny interfejs i wykresy, przejrzyste menu. Must have dla każdego YouTubera.

Dysk Google - Warto być multiplatformowym, posiadać kilka backupów zdjęć i ważnych dla nas plików. Chmura to świetna rzecz. Umożliwia przesyłanie dokumentu z urządzenia do chmury a później w domu na spokojnie pobranie go na komputer i pracować na nim. Bez żadnych kabli. Dlaczego Dysk Google a nie np. One Note czy Dropbox? Po pierwsze miejsce, Google oferuje na start 15GB na Dysku i Gmailu (wagi mailów i tak nie odczujemy) co jest jednym z najlepszych wyników wśród chmur internetowych. Po drugie zaufanie, chociaż może przesadziłem, raczej mniejsze zło, Dropbox miał już aferę, że pracownicy mieli dostęp do plików użytkownika. Google na razie nie zraziło mnie do siebie podobnymi doniesieniami.


Blogger - Powód posiadania tej aplikacji chyba jest oczywisty. Większość rzeczy i tak piszę na telefonie niż na komputerze z racji wygody i mobilności. Ustępuje wersji na komputer tylko kilkoma brakami funkcji które mocno nie drażnią, zawsze można je dodać na komputerze chwile przed udostępnieniem wpisu.

Messenger - Hegemon wśród komunikatorów! Władca wszystkiego co mobilne i podłączone do internetu! Aplikacja która wie więcej o nas niż my sami! Narzędzie do masowego szpiegostwa i kontroli umysłów! Dobra, może trochę się zapędziłem, faktem jest, że Messenger konkurencję ma. Jednak baza użytkowników którzy nie wybierają się do konkurencji oraz dymki czatu powodują, że nie musi czuć się zagrożony, a mój telefon jeszcze przez dłuższy czas będzie od niego dostawał zadyszki. Przykra konieczność.

Kik - Jeden z przykładów apek które spokojnie mogłyby zastąpić Messengera ale nie ma komu z niej korzystać. Bardzo przyjemna w odbiorze i lekka aplikacja. Posiadam ja jedynie przez wzgląd na jednego znajomego który korzysta z niej zamiast komunikatora od Facebooka.

Pinterest - Skarbnica inspiracji. Ten kto wymyślił Pinteresta powinien dostać nagrodę nobla za pomoc setkom świeżych małżeństw będących na etapie planowania wykończenia i umeblowania mieszkania. Oczywiście Pinterest to nie tylko mebelki, DIY oraz fryzury i ciuszki. Można tu znaleźć praktycznie wszystko, tworzyć własne tablice, taki trochę obrazkowy notatnik. Ostatnimi czasy przeglądam go częściej niż Instagrama, co udowadnia, że szukanie inspiracji potrafi pochłonąć.


Tumblr - Dopiero niedawno go pobrałem, obecnie obserwuje tylko kilka blogów militarnych. Na ta chwile traktuje go jako uzupełnienie Pinteresta, aniżeli pełnoprawną platformę blogową.

Google+ - Szkoda, że Google + nie wypaliło, pomysł z kręgami w moim odczuciu jest równie dobry, a niekiedy nawet lepszych od pomysłów które widnieją u konkurencji. Nie skreślam go jednak, ponieważ pomimo małej popularności troche ludzi tam jest. Służy mi głównie do przeglądania przepisów kulinarnych :D

VSCO - Chyba każda obecna nastolatka zna tą apkę, popularne, bardo ładne filtry dla których zresztą sam ja pobrałem. Głównie pod zdjęcia instagramowe.

 
Snapseed - W przeciwieństwie do  VSCO, Snapseed używam praktyczne codziennie przy obróbce fotografii smartfonowej. Niekwestionowany lider jeśli chodzi o darmowe aplikacje do obróbki. Można w nim robić zarówno proste czynności jak i bardziej skomplikowaną obróbkę. Apka w języku polskim. Polecam każdemu kto zajmuje się fotografią smartfonową.

Steam - Aplikacja stworzona z myślą o graczach. Odpowiednik programu Steam na Windows/MacOS/Linux. Zawiera wszystkie jego funkcje poza oczywiście graniem w  gry. Nie musimy się więc martwić, że ominą nas jakieś promocje. Aplikacja robi również jako token przy logowaniu dwustopniowym na konto, na który przychodzi kod do zalogowania.

OLX - Dawniej Tablica.pl, świetne miejsce by zarobić parę groszy a zarazem zrobić miejsce w pokoju. Zarazem jest mnóstwo ofert o których nigdy bym nie pomyślał, np. Raz przeczytana książka na którą poluje za mniej jak połowę ceny, bitch please, biorę. Jeżeli ktoś myślał, że jedyne co tam jest to zające i ziemniaki to mylił się tak jak i ja. Niczym nie ustępuje Allegro a nawet jest od niego niekiedy lepsza.

Allegro - Każdy chyba słyszał o Allegro, jest to wiec smartfonowy odpowiednik tej gigantycznej strony do sprzedaży oraz kupna. Używam rzadziej niż OLX, z prostej przyczyny, obecnie Allegro to kolejny punkt dystrybucyjny firm, owszem są i prywatni sprzedawcy, ale to obecnie w moim odczuciu nisza.

Quizlet - Świetna aplikacja do nauki języka, niekoniecznie angielskiego. Tworzymy własne grupy słówek z tłumaczeniami i mamy rożne metody ich nauki, to co teraz napisałem nie tłumaczy raczej dlaczego według mnie jest "świetna" dlatego tym bardziej zachęcam do pobrania jej, szczególnie osobom które chcą znaleźć sposób na efektywną naukę słówek.

Diki - Chyba najlepszy, darmowy, mobilny słownik języka angielskiego. W Diki co prawda nie wklepiemy całego zdania jak w Google Translate ale moi zdaniem to nawet lepiej. Unikamy słabych tłumaczeń i zmuszamy siebie do myślenia. Obszerna baza, różne odmiany słówek, przykłady użycia itd.

Quiz Stolic i World Map Quiz - Gry które pobrałem na potrzeby przystąpienia do matury z geografii.  Jedna i druga juz teraz mogę powiedzieć przy regularnym graniu (np. W autobusie jadac do szkoly) dają efekty. Polecam każdemu z rozszerzoną geografią, lub jeśli chce się poznać rozmieszczenie i nazwy stolic państw z calego świata. 

Photomath - Nie jesteś zbyt dobry z matmy? Nie martw się, ja też nie. Właśnie dla takich ludzi jak my powstał Photomath, aplikacja zastępująca mi standardowy kalkulator. Potrafi ona wykonywac bardzo skomplikowane obliczenia, po kolei tłumacząc "jakim cudem pojawił się tam minus". Wiec poza zastosowaniem czysto obliczeniowym może i uczyć. Posiada również opcję liczenia przykładow ze zdjęcia, i tak, to faktycznie działa, jednak zanim aplikacja "złapie" przykład, my zdążymy go wpisać.

MobileMPK - Aplikacja którą powinien mieć każdy mieszczuch podróżujący kominikacją miejsą. Rozkłady (chyba) każdego miasta w Polsce gdzie jeżdżą "empeki". Aplikacja obsługuje również rozkłady z miast spoza Polski jak np. Londyn. Poza sztywnym rozkładem mamy wyszukiwarke przystanków czy chociazby wygodny licznik za ile minut przyjedzie nasz autobus.

Timely - Obecnie w Sklepie Play mamy mnóstwo aplikacji budzików. Jednak na tle konkurencji jeden program przykuł uwagę Google które wykupiło wspomniany program. Mowa właśnie o Timely. Niezwykle przyjemna dla oka aplikacja ktora oprocz budzika posiada również minutnik. Jednak to nie śliczna oprawa graficzna czy minutnik przykuły uwagę korporacji. Mowa tutaj o trybie "Sprytny Budzik". Polega on na tym, ze 30minut przed planowanym alarmem uruchamiana jest stopniowo cicha muzyka wybudzająca nas z lekkiej fazy snu. I faktycznie się to sprawdza, przynajmniej w moim wypadku lepiej mi się wstaje (O ile nie bylem wieczorem tak padnięty , ze nawet budzik przy uchu mnie nie ruszał). Co poza tym? Minigierki, działania matematyczne ktorych rozwiazanie powoduje wyłączenie budzika czy synchronizacja z innymi urządzeniami.

BlackPlayer - Uporczywe reklamy są nam wciskane praktycznie wszędzie. Wyskakujące okienka, małe przyciski zamknięcia, takie czasy. Szukałem darmowego odtwarzacza który byłby ładny a zarazem nie miał dużej ilości reklam. I oto jest BlackPlayer, co prawda na stronie sklepu jest napisane, ze reklamy są zawarte w aplikacji, jednak obecnie jedyne różnice jakie zobaczyłem pomiędzy wersja darmowa a płatna to ograniczenia w edycji wyglądu odtwarzacza - słowem żadna. przejrzysty wygląd playlist, autorów, segregacja wg. gatunków oraz wiele innych funkcji powodują, ze to mój numer jeden wśród odtwarzaczy muzyki.

Game Guides - Aplikacja przeznaczona typowo dla graczy, maniaków serialów bądź fanów jakiegoś uniwersum. Jest to apka łącząca wszystkie fanowskie społeczności które spędzają godziny, dni, tygodnie oraz miesiące uzupełniając "Wikipedię" danego tytułu. Grając więc można bez zamykania okna gry wyszukać np. historię jakiejś postaci, lub cokolwiek. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie te strony są tworzone przez fanów po godzinach którzy nie maja z tego, żadnego przychodu stąd strony znajdują się w ciągłej budowie. Zachęcam każdą osobę zainteresowaną do dołączenia do grona ludzi tworzących tą Wikipedię. Każdy może edytować i dodawać nowe artykuły.

Adobe Acrobat - Po prostu czytnik plików PDF, jest wiele alternatyw, jak choćby aplikacja od Google. Jednak uważam klasycznego Acrobata za najlepszy program do otwierania tego typu plików.

---

Jak pewnie zauważyliście na liście nie ma Facebooka, przyczyny takiej sytuacji opisywałem w poprzednim wpisie, zarówno Facebooka jak i Twittera używam przez przeglądarkę, zaś Instagrama zna chyba każdy.

Post będzie na bieżąco aktualizowany, gdy znajdę coś wartego uwagi. Wszystkie programy zostały pobrane ze Sklepu Play, większość powinna być analogicznie dostępna na iOS.
A czy Wy, dopisalibyście jakieś aplikacje do tej listy? Coś godnego uwagi o czym nie słyszałem? Dajcie znać w komentarzach!
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: